wtorek, 28 lutego 2017

Dzień śledzika


Tyle lat żyję na świecie i dopiero dziś dowiedziałam się, że dzień kończący ostatki czyli wtorek przed Środą Popielcową to tzw. Śledzik a dla szczególnych smakoszy to święto śledzia. Kiedyś mawiano, że to ostatnia okazja, by nagrzeszyć przed Wielkim Postem. Ciekawe tylko, czy chodziło o grzech ciała czy duszy?J)
Nazwa tego święta wywodzi się od najpopularniejszej a jednocześnie najtańszej postnej potrawy. Dzisiejsze realia, głównie zawodowe zmuszają nas do obchodzenia ostatków w soboty. Nasi dziadowie jednak mieli większą fantazję i gest bo ich huczne tańce i zabawy trwały od tłustego czwartku właśnie do wtorku. Jedzono i pito ogromne ilości; mięsa, słodkości i oczywiście alkoholu. Na sam koniec podawano rzeczonego śledzika jako symbol nadchodzącego postu.
Bale zapustowe musiały być z gestem i sute, bo zgodnie ze starym porzekadłem ten, kto nie jadł mięsa w zapusty, tego jadły komary latemJ) I co? – I się wyjaśniło. Kto najbardziej narzeka na komary? – Oczywiście wszyscy ci, którzy zawsze chcą być fitJ)
Obecnie obchody końca karnawału są skromniejsze ale i postanowienia przyjmowane na najbliższy czas nie są tak restrykcyjne. Zwyczaj wstrzymywania się od biesiadowania na czas 40 dni wydaje się dla niektórych zbyt dużym wyrzeczeniem i nierealną walką z realiami wolnego rynku. Dla większości więc „śledzik” to kolejna komercyjna okazja do tego, by zaszaleć.
Jest koniec lutego, kończy się zima. Nasz organizm jest zmęczony i obciążony potrawami. Coraz mniej mamy smaka na smalczyk i bigos a coraz częściej uśmiechamy się do wyglądającego słoneczka i aż ciągnie nas na dłuższy spacer. Może to właśnie dobry czas by zastanowić się nad tym, co jemy? Na rynku żywieniowym pojawił się nowy trend – „fleksitarianizm”, czyli rezygnacja, na jakiś czas, z mięsa i jego przetworów. Ponieważ mięso, jak wszyscy wiedzą zakwasza organizm a to jest powodem wielu schorzeń, zrobilibyśmy wielką przysługę naszym stawom i wątróbce, gdybyśmy o nich życzliwie pomyśleli)
Tak sobie myślę, że nasi przodkowie i bez „najnowszych badań amerykańskich naukowców” wiedzieli, jak żyć zgodnie z naturą i potrzebami siebie samego. Może więc pomyślmy dziś o jakimś śledziku w ulubionym towarzystwie a od jutra zaprzyjaźnijmy się ze słówkiem fleksitarianizm?J)

P.S.  „Ostatni wtorek wskazuje, jaka pogoda w poście panuje” – dziś jest pięknie i słonecznie. Samych cudowności Wam życzę a na wieczór, byście zbyt daleko ze śledzikiem od przystani nie odpłynęli J).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz