Mija kolejny dzień a właściwie mogłabym całkiem wyjątkowo powiedzieć, że nawet kolejny rok)) ale wszystko pokolei))
W sobotę byliśmy na cudownym przyjęciu. Tak wiem, jest post i nie uchodzi ale mamy wspaniałych przyjaciół i w ich gronie nawet w okresie powściągliwości jest bardzo przyjemnie. Taka serdeczna atmosfera; bez nadęcia, bez sztucznych uprzejmości; ot kilka par małżeństw, którzy lubią spędzać wspólnie czas i dobrze się czują w swoim gronie. Pani domu, która była organizatorką, jest bardzo żywiołową osobą, zawsze uśmiechnięta i pełna energii. Dużo jej zawdzięczam; lubię jej mądrość życiową i wiem, że w trudnych chwilach mogę na nią liczyć. Mam oczywiście nadzieję, że nigdy nie będę musiała tego wykorzystywać ale to daje duże poczucie bezpieczeństwa))
W niedzielę miałam urodziny))) Właśnie minęłam statystyczną połowę życia. Wszystkiego dobrego moim rówieśnikom)))
Ponieważ mam teraz wiele pilnych spraw i jakoś nie po drodze było mi myśleć o własnym jubileuszu, czas obchodów i dmuchania świeczek przełożyłam na "za jakiś" czas. Byłoby jednak przykro nie zapraszając najbliższych na ciastko. Ponieważ moje dzieci nie znały pewnego, wartego polecenia miejsca, zabrałam wszystkich, czyli ze mną to aż cztery osoby); do Werandy. To kawiarnia/restauracja, z naciskiem na kawiarnia w Podkowie Leśnej. Wyobraźcie sobie, że w dobie McDonalds`a i wszędzie obecnych fast foodów, czekaliśmy na stolik ponad 20 minut.....-warto))
To miejsce słynie z tortów bezowych. Są naprawdę wyśmienite i podane w przepiękny sposób. Kolejny raz tam byliśmi i ponownie, pomimo całkiem sporej ilości stolików, chętnych do ich zajęcia było znacznie więcej. Wystrój całkiem jak z domu babci; stare szafy, etażerki wygodne stoły z krzesłami i kameralne okrągłe stoliki z wygodnymi fotelami. Wszystko w bieli z mnogością przeróżnych czerwonych dodatków. W centralnym miejscu są dwie lady. Na tle jednej kolekcja alkoholi, druga z paterami pięknie przygotowanych i udekorowanych ciast. Wypieki przygotowuje się na miejscu więc w powietrzu unosi się aromat słodkiej wanili, pomarańczy i świeżo mielonej kawy.
Można tam zjeść rodzinny obiad lub ograniczyć się tylko do deseru lub drinka. Karta jest bardzo duża i różnorodna z mnogością herbat, kaw, alkoholi i oczywiście ciast.
My tym razem, po kilku próbach selekcji zdecydowaliśmy się na bezę z brzoskwiniami, sernik czekoladowy, krem brulee i galaretkę z owocami. Czyż nie wyglądają pysznie?
Jeśli znajdziecie odrobinę czasu i ochotę na uzupełnienie kalorii to zachęcam. To raptem ok.30 minut kolejką WKD z centrum Warszawy.
A może przy tej okazji poznacie okolicę? Bo Podkowa Leśna to urocze miasto-ogród, porośnięta starodrzewiem i położona malowniczo wśród lasów. To wspaniałe miejsce na spacer lub przejażdżkę rowerem. Cóż, wiosna coraz śmielej o sobie przypomina i dni są coraz dłuższe.....może zatem do zobaczenia?)))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz