czwartek, 4 lipca 2019

Weekend na Podlasiu

Już zapomniałam jak to jest, gdy się czuje, jak staje czas: )))
Pracujemy zbyt dużo i żyjemy zbyt szybko, czasami nie ma czasu rozejrzeć się na przemijający świat.
Pamiętam z dzieciństwa pewną piosenkę, która rozbrzmiewała latem w radio- "chcę wyjechać na wieś, chcę wyjechać tam, gdzie się zatrzymał w polu czas...…" - Ostatnio, udało nam się wyjechać w takie miejsce i to wcale nie jakoś daleko, jak na nasze możliwości: )))
130 km od Warszawy w stronę Siemiatycz odnalazłam świat, jaki pamiętam z dzieciństwa; z wakacji pachnących dojrzałymi kłosami zbóż, rozgrzanym słońcem wiatrem. Wakacji o smaku kromki wiejskiego świeżego chleba ze śmietaną i cukrem: )))
Dwie godziny drogi, potrzebne były, bym odmłodziła się o 25 lat. Najszybszy i najskuteczniejszy lifting świata: ))))

Przy okazji wyjazdu, wstąpiliśmy na Górę Grabarkę ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Grabarka_(g%C3%B3ra). To szczególnie wyjątkowe miejsce dla prawosławnych, którzy przybywają tu na pielgrzymki.
Myślę jednak, że bez względu na wiarę i/lub jej brak w ogóle, to bardzo magiczne miejsce. Ma w sobie niespotykaną energię. To jedno z takich miejsc, gdzie sacrum dotyka profanum a my, pędzący współcześni, mamy okazję zastanowić się, za czym właściwie gonimy?
 





 
 
 
Przy okazji wyjazdu, wstąpiliśmy na Górę Grabarkę ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Grabarka_(g%C3%B3ra). To szczególnie wyjątkowe miejsce dla prawosławnych, którzy przybywają tu na pielgrzymki.
Myślę jednak, że bez względu na wiarę i/lub jej brak w ogóle, to bardzo magiczne miejsce. Ma w sobie niespotykaną energię. To jedno z takich miejsc, gdzie sacrum dotyka profanum a my, pędzący współcześni, mamy okazję zastanowić się, za czym właściwie gonimy?
 
 
 
 
 
 
 
 


Pięknych i mądrych inspiracji Wam życzę na wakacyjne wyjazdy: )))





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz