艣roda, 9 sierpnia 2017

Topielica z mielizny


Ojejciu, jejciu, co to by艂 za weekend? 馃槉

Zacz臋艂o si臋 bardzo zwyczajnie. W sobot臋 przypada艂a rocznica 艣lubu czyli dnia od kt贸rego zacz臋艂a si臋 moja przygoda bycia 偶on膮. W 艣rod臋 rozmawiali艣my z m臋偶em, czy zorganizujemy co艣 z tej okazji ale poniewa偶 pojawi艂a si臋 mo偶liwo艣膰 wyjazdu na kajaki a nasi przyjaciele te偶 mieli tak膮 rocznic臋, postanowili艣my, 偶e zrobimy im niespodziank臋 i w ramach prezentu zabierzemy ich na 艂ono natury馃槉

Ostatecznie okaza艂o si臋, 偶e nie my im ale oni nam zrobili niespodziank臋 nie przyjmuj膮c naszego doskona艂ego pomys艂u, bo … „-wyje偶d偶aj膮 na wyspy kanaryjskie”.

Buu, super, 偶e jad膮, nale偶y si臋 to ka偶demu ale 偶eby nie powiedzie膰 najbli偶szym znajomym? Ju偶 nie m贸wi臋, 偶e nie proponowali by艣my pojechali z nimi. Ca艂y rok utrzymujemy 艣cis艂y kontakt a ma艂y detoks dobry jest nawet w najlepszym ma艂偶e艅stwie ale 偶eby robi膰 z tego taaak膮 tajemnic臋? – G艂upio nam si臋 zrobi艂o. C贸偶 niespodzianka  niespodziance nier贸wna. Trudno, pojedziemy bez nich.

Przeprawa by艂a przez Radomk臋. Pojechali艣my do Warki, tam zostawili艣my samoch贸d, w艂a艣ciciel kajak贸w zapakowa艂 nas do du偶ego busa i odwi贸z艂 „na lini臋 startu”馃槉

Rzeka okaza艂a si臋 bardzo spokojna, przyjazna i p艂ytka. Pogoda wr臋cz wymarzona; s艂oneczna i w艂a艣ciwie bezwietrzna. Sporo meandr贸w i przeszk贸d sprawia艂o, 偶e cz臋sto trzeba by艂o co艣 omija膰. Kilka razy stawali艣my na kr贸tkie pikniki. Zbli偶ali艣my si臋 do ko艅ca, kiedy na drodze zauwa偶y艂am konar. Nie mog艂am si臋 zdecydowa膰 czy ominiemy go z prawej czy z lewej…w ko艅cu, gdy ju偶 mia艂am zrobi膰 zwrot, pr膮d nas skierowa艂 na sam 艣rodek przeszkody, kt贸ra bardzo skutecznie nas zablokowa艂a. Po chwili zacz臋li艣my nabiera膰 wody. Rzeka by艂a p艂ytka, mo偶e na wysoko艣膰 kajaka, dok艂adnie tyle by nasz sprz臋t osiad艂 na dnie a wszystkie rzeczy wyp艂yn臋艂y grzecznie do g贸ry i z pr膮dem rzeki podryfowa艂y do przodu. Ha, ha ale 艣mieszne, pomy艣la艂am. M膮偶 podni贸s艂 wszystko i silnie trzyma艂 a ja 艂apa艂am co popad艂o i wyrzuca艂am na brzeg. P贸藕niej przekr臋cili艣my kajak do g贸ry dnem i wylali艣my ca艂膮 wod臋.

Je艣li kto艣 my艣li, 偶e na mieli藕nie nie mo偶na utopi膰 kajaka, to si臋 myli馃槉 My to potrafimy馃槉 Pozbierali艣my wszystko, wrzucili艣my z powrotem do kajaka i doci膮gn臋li艣my go do mety. Tak, tak  doci膮gn臋li艣my bo to by艂o mo偶e 15 metr贸w i przecie偶 wspomina艂am, 偶e by艂o p艂ytko馃槉

Wieczorem zrobili艣my ognisko, by艂o wsp贸lne biesiadowanie z dzie膰mi i dwiema parami przyjaci贸艂.. cudownie, beztrosko i wakacyjnie馃槉

Ale to nie koniec naszych atrakcji w czasie weekendu. Wracaj膮c do domu, wst膮pili艣my do muzeum wojska w Studziankach Pancernych i okaza艂o si臋, 偶e trafili艣my akurat na obchody 73 rocznicy bitwy i inscenizacj臋 historyczn膮馃槉






 
By艂y „walki”, wozy bojowe, militaria, mo偶na by艂o postrzela膰. Ja trzykrotnie ustrzeli艂am przeciwnika z jakiego艣 winchestera馃槉 艣miali艣my si臋, 偶e najpierw si臋 topili艣my a p贸藕niej wst膮pili艣my na wojn臋馃槉

Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz